Serwis internetowy Gminy Sulkowice wykorzystuje COOKIES

sejm2019-logo

 

czyste powietrze logo

Jakość powietrza

 powietrze

Gospodarka nieruchomościami

Dla przedsiębiorców


ceidg

ePUAP

Elektroniczna
Skrzynka Podawcza

(wymaga konta na platformie ePUAP)



Dzieciom małym i trochę większym Drukuj Email
środa, 12 czerwca 2013 09:47, odsłon: 885

miniaturkaDzieciom małym i trochę większym

Do wspólnej zabawy z okazji Dnia Dziecka zaproszeni zostali mieszkańcy naszej gminy nad sułkowicki zalew w sobotę 1 czerwca. Od godz. 15 zaplanowana była zabawa plenerowa z I biegiem o Puchar Burmistrza, grami i zabawami dla dzieci , zakończona spektaklem rewiowym "Kochane Lata" teatru Doroty Ruśkowskiej w naszym amfiteatrze nad Zalewem.

Zdecydowanie nie dopisała pogoda, co jednak dzieci nie zraziło do sportowej, ofiarnej rywalizacji, gry i zabawy przeprowadzone zostały w hali sportowej, a spektakl "Kochane lata" - w amfiteatrze pod parasolkami. W końcu deszcz jest zjawiskiem naturalnym, a człowiek - zmyślna istota - nie rozpływa się w jego strugach, zwłaszcza gdy jest w miarę ciepło.

Bieg o puchar burmistrza nad zalewem

Rozegrano biegi w kategoriach wiekowych i bieg open, a bieżnią były alejki wokół zalewu. Trasa to nie krótka. Trzeba było obiegnąć zalew dookoła, a najstarsi - gimnazjaliści - nawet dwa razy. Niesamowite były małe dzieci w kat. od przedszkola do II klasy. Biegły z ogromnym samozaparciem i dumą, że były aż takie dzielne. Wzruszająca też była historia dziewczynki, która w trakcie biegu zgubiła tenisówkę. Złapała ją w locie i z jedną bosą nogą dobiegła na metę jako druga. Dobrą chwilę walczyła później o złapanie powietrza.

Jak widać nie ginie duch sportowy w narodzie, a młodzi nie tylko przed komputerem potrafią być herosami. W sumie w biegach wzięło udział ponad 50 zawodników, z czego najwięcej było małych dzieci z kategorii od przedszkola do II klasy. Najmłodszy zawodnik to pięcioletni Wojtuś Dziadkowiec .

Bieg open chłopców zwyciężył gimnazjalista Dominik Krzywoń przed Michałem Piegzą (kl. V-VI) i Krystianem Naporą (kl. V-VI). W biegu open dziewcząt triumfowała Kamila Napora (gimnazjum) przed Weroniką Matejak (kl. V-VI) i Wiktorią Czermak (kl. 0 -II).

W kategoriach wiekowych wyniki przedstawiają się następująco:

Klasy 0 - II chłopcy: I miejsce - Jakub Śliwa, II miejsce - Szymon Pułka, III miejsce - Dawid Gaweł; dziewczęta: I miejsce - Olga Piwowarczyk, II miejsce - Oliwia Klempka, a III miejsce - Oliwia Maciejczyk-Cień.

Klasy III - IV chłopcy: I miejsce - Jacek Żak, II miejsce - Szymon Dziadkowiec, III miejsce - Bartłomiej Kurek; dziewczęta: I miejsce - Patrycja Kozieł, II miejsce - Katarzyna Kiebzak, III miejsce - Justyna Pieronkiewicz.

Klasy V - VI chłopcy: I miejsce - Jan Dziadkowiec, II miejsce - Michał Flaga, III miejsce - Krystian Napora; dziewczęta: I miejsce - Weronika Mateja, II miejsce - Natalia Bogdał, III miejsce - Joanna Jakubiec.

Gimnazjum chłopcy: I miejsce - Dominik Krzywoń, II miejsce - Tobiasz Kaczor, III miejsce - Mateusz Ciastowicz. Dzielnie walczyla z chłopcami (jako że gimnazjalistki w większej liczbie nie dopisały) Kamila Napora zdobywając złoto dla tej kategorii.

Wszyscy zwycięzcy biegów otrzymali od burmistrza Piotra Pułki złote, srebrne i brązowe medale, a zwycięzcy biegu open w kat. chłopców i dziewcząt - puchary. Zawody prowadził prezes KS Delfin Andrzej Pułka.

Zawodnikom przez cały czas towarzyszyła muzyka "zapodawana" przez DJ Leśnego.

 

Gry i zabawy w hali sportowej

Kaprysy aury nie przeszkodziły też we wspólnych grach i zabawach zaplanowanych na ten dzień, a że na dworze się nie dało ich przeprowadzić, cała impreza przeniosła się do hali sportowej przy gimnazjum. Zabawę dla ponad 150 dzieci zorganizowały wychowawczynie ze Świetlicy Środowiskowej w Sułkowicach i filii we wszystkich miejscowościach gminy. Uczestnicy bawili się wyśmienicie. Jak zawsze najwięcej emocji wzbudziło przeciąganie liny, ale nie brakowało też chętnych do zabaw z chustą animacyjną, gier zręcznościowych i zabaw artystycznych. Na osłodę święta dzieci były oczywiście nagrody, słodycze i napoje.

 

Spektakl w amfiteatrze

- Możemy występować nawet dla jednego widza - powiedziała Dorota Ruśkowska - i konsekwentnie Teatr w Stodole przybył do naszego amfiteatru pomimo strug deszczu lejących się z nieba. Widzów było co prawda więcej niż jeden, ale trudno mówić o pełnej widowni. Deszcz skutecznie zatrzymał sułkowiczan w domach, a szkoda. Ci, którzy przyszli na "Kochane Lata" wyposażeni w parasole, mieli okazję spędzić wieczór pełen pogody ducha i posłuchać piosenek z "tamtych lat" 60. i 70., a czasami jeszcze dawniejszych. Bardzo dobrych wykonań tych piosenek, wpisanych w lekką fabułę klasycznego kabaretu. Zachwycała gra aktorów i bardzo sympatyczna scenografia. Aura tylko "podkręciła" nostalgiczną, bliską sercu atmosferę.

Deszcz pada czy też nie, akustyka naszego amfiteatru daje radę. Głos niesie po wodzie i dodatkowo wzbogaca dźwięk. To naprawdę wymarzone miejsce na koncerty różnego rodzaju muzyki.

(awz)

 

Galeria zdjęć