Serwis internetowy Gminy Sulkowice wykorzystuje COOKIES

 

czyste powietrze logo

Wybory do Izby Rolniczej

Jakość powietrza

 powietrze

Gospodarka nieruchomościami

Dla przedsiębiorców


ceidg

ePUAP

Elektroniczna
Skrzynka Podawcza

(wymaga konta na platformie ePUAP)



Poświęcenie nowego samochodu strażackiego w Biertowicach Drukuj Email
wtorek, 01 października 2013 11:03, odsłon: 2111

miniaturkaNadaję ci samochodzie imię Florian

Długo czekała biertowicka straż na tę chwilę. Zbierali pieniądze i apelowali o pomoc do gminy. Jako jednostka nie należąca do krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego realnie mogli tylko stąd otrzymać pomoc, a nie mogą należeć do systemu, jeśli nie będą mieli odpowiedniego wyposażenia. W tym roku gmina uzupełniła ich wkład. Jak się okazało - uzbierali połowę potrzebnej sumy i dotacja 60 tys. zł z gminy wystarczyła, by na placu przez strażnicą stanął przystrojony wstążkami, lśniący mercedes - lekki samochód bojowy bardzo potrzebny w akcjach prowadzonych we współpracy z komendą powiatową PSP i jednostkami OSP.

Uroczystość poświęcenia wymarzonego samochodu rozpoczęła się od Mszy św. w kościele parafialnym, odprawionej przez ks. proboszcza Jacka Budzonia. Ksiądz wraz ze strażakami przedefilował do świątyni w strażackim mundurze, z imponującą czerwoną stułą z wyszytym znakiem Związku OSP - darem od strażaków z Biertowic. Rytm marszu podawała orkiestra dęta z Krzywaczki i Bęczarki, w której grają też strażacy z Biertowic.


Ludzie z charyzmatemw_kosciele

W kazaniu ks. proboszcz wskazał na druhów OSP jako na ludzi z ideałami, jako na rzadkość w dzisiejszym skomercjalizowanym świecie, ale też i wzór postawy prawdziwie braterskiej i chrześcijańskiej. Określił strażaków jako ludzi realizujących swoje powołanie, z charyzmatem; ludzi nadziei. "Być strażakiem to być człowiekiem nadziei. Budzić nadzieję, Nieść ją ludziom - nadzieję na życie, ale też na sens życia, na to, że warto wierzyć w dobro człowieka i być dobrym człowiekiem" - mówił. Mieć ideały, jak twierdził, to nie znaczy, że zawsze wszystko się udaje i człowiek staje się bezbłędny, nieomylny, bezgrzeszny. Każdy z nas ma ideały, do których nie dorasta. Ważne jednak, by je mieć, bo to one wyznaczają kierunek rozwoju człowieka - mówił. Zaś w tym, by do ideałów dążyć pomaga strażakom ich mundur i sztandar. Na tym, tle nakreślił też rolę, jaka przyjęła na siebie straż ochotnicza, wychowując młode pokolenie strażaków w Młodzieżowych Drużynach Pożarniczych. Wychowując zaś kształci tak ważne cechy charakteru człowieka, jak odpowiedzialność, wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka i posłuszeństwo. W trakcie homilii przypomniał też "Modlitwę strażaka", a zakończył ją żartobliwym wierszykiem, "podpatrzonym" u jednego ze strażackich kapelanów:

 

Nie będzie dłuższa moja mowa,

Niech żyje biertowicka straż ogniowa.

Niech żyją wszystkie straże,

A ja z tej ambony już złażę.

 

Apel

Flaga na masztPo Mszy św. jej uczestnicy przeszli na plac przed strażnicą. Komendant Powiatowy PSP Sławomir Kaganek odebrał meldunek i paradną musztrę, na maszt wciągnięta została narodowa flaga, a orkiestra odegrała hymn państwowy. Prezes OSP Biertowice Franciszek Świerk serdecznie powitał gości, m.in. komendanta powiatowego PSP Sławomira Kaganka (który przekazał jednostce gratulacje od siebie i od prezesa powiatowego ochotniczych straży Jana Podmokłego), burmistrza Piotra Pułkę i pracowników Urzędu Miejskiego, przewodniczącego Rady Miejskiej Wiesława Moronia i radnego, a zarazem sołtysa Kazimierza Króla i radę sołecką, reprezentacje jednostek z gminy, a także z Jastrzębi i z Izdebnika wraz z pocztami sztandarowymi oraz mieszkańców przybyłych na wspólne święto. Kulminacyjnym punktem uroczystości było przekazanie przedstawicielowi jednostki kluczyków do samochodu przez burmistrza Piotra Pułkę, poświęcenie samochodu przez ks. Jacka Budzonia i nadanie mu imienia przez matkę chrzestną Janinę Monicę. Pani Janina jest wdową po byłym strażaku, należącym do pierwszego składu jednostki, a także matką strażaka. Obecnie jest najstarsza mieszkanką wsi. Opiekunami samochodu byli najbliżsi sąsiedzi jednostki, dobrzy sąsiedzi, na których zawsze można liczyć - Bernadeta i Krzysztof Szwedowie.

"Nadaję Ci, samochodzie, imię Florian" - oświadczyła Pani Janina i obficie polała go szampanem. Następnie zainicjowała przecinanie wstęgi, które dokończył prezes jednostki i burmistrz. Matka chrzestna obdarzyła też nowe auto i jednostkę swoim wierszem:

 

Matka ChrzestnaZ okazji Waszego święta

I poświęcenia Nowego Samochodu

Życzę Wam dużo siły

W tym ciężkim Waszym trudzie.

Żeby Wam ten samochód dobrze służył,

A przede wszystkim życzę Wam

Dużo błogosławieństwa Bożego.

Żeby Wam Wasz patron św. Florian

Dodawał otuchy podczas Waszej pracy,

A ja od siebie życzę Wam

Jeszcze raz, niech żyje

Biertowska straż.

Samochody i samochodziki

 

osp burmistrzGoście gratulowali, przemawiając serdecznie i krótko, burmistrz wraz z sołtysem wręczyli jednostce prezent w postaci piły motorowej z osprzętem - na początek, żeby auto miało wyposażenie, a strażacy odwdzięczyli się pamiątkowymi upominkami dla burmistrza i przewodniczącego Rady Miejskiej w postaci miniaturowych zabytkowych samochodów strażackich. Mercedes w służbie OSP Biertowice od razu pokazał co potrafi; zawyła syrena, zamrugały wszystkie światła. Ale takie coś potrafi każdy samochód strażacki. Ten wysunął jeszcze maszt oświetleniowy i zabłysnął reflektorem zasilanym agregatem prądotwórczym (burmistrz kupił agregaty do wszystkich jednostek dwa lata temu). Druhowie z dumą pokazywali też garaż przygotowany dla nowego samochodu: pałac nie garaż, z podłogą w kafelkach. Powiadali przy okazji, że ksiądz jest ich druhem strażakiem nie tylko od parady. Gdy robili wylewkę pod te płytki na podłodze, razem z nimi wywijał łopatą. Tylko żałowali, ze nikomu w wirze pracy nie przyszło do głowy, żeby zrobić zdjęcie.

 

na saliNa sali

Jednostka OSP Biertowice miała swoje zebranie założycielskie 22 czerwca 1975 roku, a jej rejestracja nastąpiła w grudniu tegoż roku. Początkowo należało do niej 17 druhów. Sprzęt pożarniczy wożony był wtedy ciągnikiem z przyczepą. Później jednostka otrzymała żuka od FN "Kuźnia", a pierwszy wóz bojowy z prawdziwego zdarzenia jednostka zakupiła w 2005 r. Był to średni samochód z beczką, który obsługiwał wszystkie potrzeby straży do dziś, jednak było to już w momencie zakupu auto używane, a obecnie jest na tyle wyeksploatowane, ze nawet przy tak pieczołowitej opiece, jak w Biertowicach - często się psuje, i to na dodatek w najmniej pożądanych momentach. Dlatego jednostce tak zależało na kupienie lekkiego samochodu bojowego, sprawnego i mogącego dojechać bezawaryjnie do akcji nawet w niełatwym terenie.

Strażnica w Biertowicach budowana była w trudnych czasach przełomu systemów gospodarczych i światopoglądowych, więc nie na wszystko wystarczyło pieniędzy. W międzyczasie Marian Profic wyraził wolę wykończenie części strażnicy i urządzenia w niej sali przyjęć. Tak powstał dom weselny w Biertowicach. W budowie drugiej części partycypował GS w zamian za obniżenie czynszu do czasu zamortyzowania inwestycji. Postała piękna, okazała strażnica, dobrze służąca i straży i wsi od 1985 roku. Straż oprócz swoich pomieszczeń ma stałe czynsze, a wieś - potrzebne miejsca wspólne.

Przyjęcie dla strażaków i ich gości po poświęceniu samochodu odbywało się właśnie w domu weselnym, ale tym razem Marian Profic był gościem. W serdeczniej atmosferze do późnego wieczora świętowano i cieszono się z nowego nabytku. Oby dobrze i długo służył.

 

(awz)



Galeria