Serwis internetowy Gminy Sulkowice wykorzystuje COOKIES

sejm2019-logo

 

czyste powietrze logo

Jakość powietrza

 powietrze

Gospodarka nieruchomościami

Dla przedsiębiorców


ceidg

ePUAP

Elektroniczna
Skrzynka Podawcza

(wymaga konta na platformie ePUAP)



Gimnazjum w Rudniku nareszcie u siebie Drukuj Email
piątek, 13 grudnia 2013 11:21, odsłon: 1151

Warto było czekać

 

Piękna, najpiękniejsza, wspaniała szkoła - takich pochwał nie szczędzili goście uroczystości otwarcia i poświęcenia gimnazjum w Rudniku. A byli wśród nich ludzie, którzy niejedną szkołę w życiu widzieli, w niejednym miejscu świata. Poświęcenia dokonał w niedzielę 8 grudnia ks. biskup Damian Muskus - wielu uczestnikom tego święta znany z czasów posługi w Kalwarii Zebrzydowskiej. Mszę św. dziękczynną koncelebrował wraz z dziekanem ks. Edwardem Antolakiem, proboszczem ks. Dariuszem Zoniem i ks. seniorem kanonikiem Aleksandrem Zemłą.

Doniosły dla całej gminy i całej gminnej oświaty charakter wydarzenia podkreślał poczet sztandarowy ze sztandarem gminy przed rudnickim ołtarzem, obecność dyrektorów szkół z wszystkich miejscowości i dużej grupy radnych rady miejskiej, sołtys Zofii Góralik, rady sołeckiej, rudnickich stowarzyszeń i wielu mieszkańców wsi. Podczas homilii ks. biskup gratulował gminie tej nowej szkoły, a jednocześnie zwrócił uwagę na rolę nauczyciela. Najlepsza szkoła i najlepsze pomoce dydaktyczne nie wychowają człowieka – potrzebna jest obecność wychowawcy - autorytetu moralnego i intelektualnego. Życzył szkole jak najwięcej takich ludzi, a burmistrzowi – by mu wystarczyło pieniędzy na utrzymanie gminnych szkół na tak dobrym poziomie, jak obecnie. Poświęcenie, zwiedzanie i rozmowy przez telemost Ksiądz biskup dokładnie obejrzał całą szkołę, poświęcił każdy jej zakamarek, rozmawiając przy okazji z dyrektorem, nauczycielami, uczniami, księżmi. I nie krył podziwu dla mądrego jej rozplanowania, znakomitego wyposażenia, perspektyw, które daje ona swoim wychowankom. Z radością oglądał przez okno plac zabaw, gdy zaś zorientował się, że w holu jest uruchomiony telemost dla tych, którzy nie zmieścili się w nowo powstałej auli, zwracał się bezpośrednio do nich, a oni mu odpowiadali z piętra oklaskami i śmiechem.

Szczypta historii
Ale zanim to wszystko nastąpiło, została przecięta wstęga przy wejściu do szkoły. Tego symbolicznego, a zarazem historycznego aktu dokonali: burmistrz Piotr Pułka, wiceburmistrz Rozalia Oliwa, przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Moroń, dyrektor Mirosław Pękala i przewodniczący Komitetu na rzecz przywrócenia gimnazjum w Rudniku Józef Pająk. Później podczas akademii okolicznościowej uczniowie gimnazjum odczytywali z Kroniki Szkoły najważniejsze momenty z niemal 130-letnich jej dziejów od czasów założenia jako szkoły etatowej przez Radę Krajową Najjaśniejszego Pana Franciszka Józefa. Dzień 8 grudnia 2013 r. – twierdzili – zostanie wpisany w poczet najdonioślejszych wydarzeń przełomowych dla rudnickiej oświaty. Wystąpienia gości z jednej strony chwaliły, gratulowały, dziękowały, a z drugiej przypominały, jak doszło do tego, że gimnazjum w Rudniku powstało w 2009 roku jako instytucja. Do tej pory uczniowie z Rudnika uczęszczali do gimnazjum zbiorczego w Sułkowicach. Ponieważ jednak Rudnik jest duża wsią, liczy ponad 3 tys. mieszkańców, rodzice starali się o to, by ich dzieci mogły chodzić do szkoły w swojej miejscowości. Powstał komitet na rzecz przywrócenia gimnazjum, któremu przewodniczył Józef Pająk, a jego bardzo aktywnym członkiem był obecny radny Zbigniew Szuba. Obydwaj oni przypomnieli „boje” o gimnazjum, wyrażając wdzięczność władzom gminy – burmistrzowi Piotrowi Pułce, jego zastępczyni Rozalii Oliwie oraz radzie miejskiej poprzedniej kadencji za doprowadzenie do stworzenia gimnazjum i rozpoczęcia jego budowy. A budowa trwała ponad 3 lata, bo były problemy z wykonawcami. Jak przypomniano – dwie firmy kolejno wygrywające przetargi na budowę splajtowały i opuściły plac budowy. Na tym większe podziękowania w tej sytuacji zasłużyła sobie firma Luk Term z Radziemic, która wreszcie doprowadziła rzecz do końca i inspektor nadzoru Łukasz Uryga oraz specjaliści z referatu techniczno-inwestycyjnego Urzędu Miejskiego z kierownikiem Jerzym Biernatem i jego zastępczynią pilotującą inwestycje oświatowe Dorotą Gabryl na czele. Wiele pochwał oficjalnie i w prywatnych rozmowach usłyszał też dyrektor ZPO w Rudniku Mirosław Pękala, którego doskonały zmysł organizacyjny i myśl techniczna widoczne są na każdym kroku. Goście podkreślali nie tylko okazałość gmachu i jego wyposażenia, lecz również sukcesy szkolne i wychowawcze szkoły, a uczniowie słowem, pięknie wykonanymi pieśniami i bezpośrednią deklaracją zapewniali, że udowodnią, iż warto w nich inwestować.

Skrzydło z przewiązką
Skrzydło gimnazjum w ZPO im. Króla Kazimierza Wielkiego w Rudniku, połączone przewiązką z budynkiem głównym szkoły, to obiekt trzykondygnacyjny. Budynek ma kubaturę 5.096 m3 i powierzchnię użytkową 1.176 m2. W gimnazjum znajduje się 6 nowocześnie wyposażonych pracowni, aula oraz biblioteka wyposażona w zaplecze multimedialne i infrastrukturę techniczną. Koszt budowy i wyposażenia wyniósł ok. 3,5 mln zł. Jest to największa inwestycja oświatowa tego roku w powiecie myślenickim. Teraz Rudnik cieszy się z nowej szkoły, cieszy się z nowego placu zabaw z programu „Radosna szkoła” i marzy… o hali sportowo-widowiskowej przy obiekcie szkolnym. Jest już zaprojektowana. Tylko żeby jeszcze znalazły się na nią pieniądze!

Na marginesie
Trochę żal było tych, którzy skończyli szkołę w tym czy poprzednim roku, że nie było im dane z niej korzystać, ale są przecież rudniczanami i wiedzą, że ta szkoła będzie im służyła także teraz i w przyszłości – jako miejsce wydarzeń kulturalnych, szkoła ich dzieci. Nowy czy stary budynek – szkoła jest ich i zawsze będą do niej wracać. Jak np. Roman Gancarczyk, dziś znakomity aktor znakomitego Teatru Starego, a przecież nigdy nie odmawia, gdy szkoła go zaprasza np. na akcję Cała Polska czyta dzieciom, na uroczystości ważne da szkoły. Był także 8 grudnia, by towarzyszyć otwarciu i poświęceniu szkoły. Bo prawdziwa szkoła jest dla człowieka jak dom rodzinny – w nią wrastają korzenie. Pan Roman wprost mówił, że ze swojej szkoły jest dumny i bardzo się cieszy osiągnięciami jej uczniów i jej rozwojem. I tak to już jest ze szkołą i jej absolwentami – oni chętnie są dumni ze swojej pierwszej wszechnicy, a ona – szczyci się ich osiągnięciami… czego Rudnikowi i wszystkim naszym gminnym szkołom serdecznie życzy redakcja „Klamry”