Serwis internetowy Gminy Sulkowice wykorzystuje COOKIES

Wybory samorządowe 2018

wybory avatar

Jakość powietrza

 powietrze

Gospodarka nieruchomościami

Dla przedsiębiorców


ceidg

ePUAP

Elektroniczna
Skrzynka Podawcza

(wymaga konta na platformie ePUAP)



I Charytatywny Turniej Piłki Siatkowej Drużyn Niezrzeszonych „Bo warto pomagać – gramy dla Grzegorza” w Rudniku – 13.10.2018 r. Drukuj Email
środa, 17 października 2018 12:51, odsłon: 378

Na leczenie Grzegorza Proszkowca z Myślenic - Dopóki piłka w grze

turniej_rudnik Grzegorz Proszkowiec, zjeżdżając z synem Szymonem na nartach z góry Chełm w Myślenicach, stracił panowanie nad jazdą i wpadł pod samochód.

Złamał rękę, tracąc przytomność i czucie w kończynach. Trafił do szpitala w Wadowicach, później w Krakowie na Wrocławskiej, a na końcu do Sawic w woj. mazowieckim, bo żaden tutejszy ośrodek nie chciał go przyjąć.

 Utrzymywany jakiś czas w śpiączce farmakologicznej, następnie wybudzony, wciąż nie może się poruszyć. Żona próbuje z nim rozmawiać. Umawiają się, że dwa mrugnięcia oczami będą oznaczać „tak”. Mija 7 miesięcy odkąd Grzegorz jest w takim stanie. Kochający mąż, ojciec trójki dzieci, jedyna osoba pracująca w domu.

Świat żony Katarzyny zostaje przewrócony do góry nogami. Ale co dzień wstaje z łóżka, bo ma jeszcze dzieci – 7-letnią Olę, 14 –letnią Zuzę i 20-letniego syna Szymona. Chce walczyć o męża, ale wybudzanie dorosłych ze śpiączki kosztuje. Opieka, którą świadczy NFZ nie jest wystarczająca. Jeden ze specjalistów neurologów prof. Talar z Olsztyna – ponoć sława jeśli chodzi o śpiączki, mówi jej, że mąż jeszcze będzie jeździł na nartach. Ale jest rok na przywrócenie funkcji, po roku jest 80 % spadek możliwości. Dlatego chcą Grzegorza umieścić w prywatnej specjalistycznej klinice, bo tam gdzie leżał do 14 października to był zwykły ZOL, z nikłą rehabilitacją. A tu się liczy czas. Trzeba rehabilitacji funkcjonalnej i kontaktu z rodziną. Żona marzy, by wziąć go na przepustkę do domu. Jak mówi: „Pojawiają się okresy świadomości, mąż potrafi ścisnąć rękę, ale żeby to poszło do przodu. W tych Sawicach on nie jest pobudzany, a trzeba zintensyfikować bodziec, żeby się obudził. To musi być specjalistyczna rehabilitacja, która nie kosztuje tysiąc złotych, tylko dużo więcej. Każda konsultacja lekarska, badanie są płatne. Raz musieliśmy zapłacić 3 tys. za sam przewóz z lekarzem z jednego ośrodka do drugiego. Trzeba cierpliwości, siły i pokory. Póki co nie widać żadnej poprawy.” Rodzina Grzegorza i Katarzyny pomaga, ile może. Pojawia się więc coraz większa walka z czasem, z brakiem pieniędzy na specjalistyczną rehabilitację, która w prywatnym ośrodku w Krakowie kosztuje ok. 1 tys. zł na dzień.

Szymon Proszkowiec prosi swojego kolegę z klasy Mikołaja Pułkę, by jego tata pomógł. I tata Andrzej Pułka pomaga. Organizuje turniej piłki siatkowej „Bo warto pomagać”. Nie wie, czy coś z tego wyjdzie, czy zgłoszą się osoby chętne do zagrania i do pomocy. Ale ogłasza na swoim facebooku akcję i zainteresowanie tematem robi się coraz większe. Ostatecznie zgłasza się 8 drużyn – i z Sułkowic, i z Myślenic, i z Krakowa: KOWALE SUŁKOWICE, TEAM PACK koledzy i koleżanki Szymka, Pomagamy Ludziom Kreujemy Przyszłość KP_PL z Sułkowic, GORTAT TEAM z Krakowa, BRAVE HEART z Krakowa, LIDERSI z Myślenic, AMERICAN TEAM 2 osoby ze Stanów Zjednoczonych plus reszta znajomych rodziny Szymanowskich z Rudnika oraz Drużyna Żeńska Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Harbutowic.

W sobotę 13 października 2018 r. na nowo otwartej hali sportowej przy ZPO w Rudniku zostają rozegrane I Charytatywne Zawody w Piłce Siatkowej o Puchar "BO WARTO POMAGAĆ". Znajome rodziny przygotowują różne przetwory i ciasta, które można nabyć za datek na leczenie Grzegorza. Ludzie przynoszą różne rzeczy na licytację. Były senator, wiceprezes MARR Stanisław Bisztyga daruje kwotę 1 tys. zł na rehabilitację i gadżety jego ulubionego klubu sportowego, właścicielka PINO PUB SUŁKOWICE przeznacza na leczenie Grzegorza 500 zł. Firma SPORT PLUS funduje dla każdej z drużyn piłkę siatkową. Pizzeria Zielona Macieja Flejtucha przekazuje talony na pizzę. Jest piłka z podpisami zawodników Wisły Kraków, która zostanie wylicytowana za 900 zł. Burmistrz Piotr Pułka przekazuje oficjalną piłkę, którą rozgrywane były mecze ekstraklasy siatkarskiej w 2017 r. Paweł Serafin daruje dwie piłki na licytację. Jest jeszcze wiele innych rzeczy do nabycia od różnych sponsorów.

Organizator wita gości, opowiada o okolicznościach organizacji tej imprezy. Pyta żony Grzegorza, czy chce zabrać głos. Katarzyna chce, ale ze wzruszenia nie może wydobyć z siebie ani słowa. Wszystkich chwyta za gardło, świeczki stoją w oczach. Pomaga jej siostra, zaczyna czytać to, co przygotowała. W końcu Katarzyna przełamuje się i mówi do zebranych słowa, które zapadają w pamięć na długo: „Kochajcie się, doceńcie każdą chwilę razem z ukochaną osobą, nie warto tracić czasu na kłótnie, spory, bo okazuje się, że naprawdę tego czasu mamy tak mało. Doceńcie to, że jesteście zdrowi. Dziękuję Wam za wsparcie. To dla mnie bardzo ważne, że jesteście tu dzisiaj i pomagacie mojej rodzinie…” Do jej podziękowań dołączyła się najmłodsza córka. Brat Grzegorza Robert wręczył Andrzejowi Pułce w podzięce statuetkę zapaśników.

Siostra Katarzyny mówi o Grzegorzu: „To osoba życzliwa, pomocna, która zawsze starała się pomagać. Dużo osób doświadczyło jego wsparcia. I teraz to dobro do niego wraca, kiedy go potrzebuje. Nie spodziewaliśmy się, że to poruszy tylu ludzi dobrej woli, myśleliśmy, że zostaniemy z tym sami.” 15 października 2018 r. Grzegorz ma być przewieziony do Polskiego Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej Votum w Krakowie.

Jak podsumowuje organizator imprezy Andrzej Pułka: "Działo się. Wszyscy jesteśmy zwycięzcami. 13 tysięcy 382 złote i 10 euro zebrano na rehabilitację Grzegorza Proszkowca. 8O zawodniczek i zawodników rywalizowało ze sobą w tym turnieju. Łącznie naszą halę odwiedziło około 150 osób. Pierwsze miejsce zajęła drużyna LIDERSI, drugie KOWALE SUŁKOWICE, a trzecie BRAVE HEART. Gratuluję. Pozostałe dobrze się bawiły i oto chodziło w tym turnieju. Można połączyć sport, zabawę z głównym celem, jakim była zbiórka pieniędzy na rehabilitację Grzegorza. Wszystkim jeszcze raz dziękuję za obecność i wsparcie tej akcji. Jesteście wspaniali! Pokazaliśmy, że wspólnie możemy więcej. Tak trzymać.”

Jeżeli ktoś chciałby wesprzeć rehabilitację Grzegorza Proszkowca, to może to zrobić wpłacając pieniądze na dwie fundacje:

siepomaga.pl – Wypadek roztrzaskał życie Grzegorza: https://www.siepomaga.pl/budzimy-grzegorza

oraz

Fundacja Votum

ul. Wyścigowa 56 i

53-012 Wrocław – koniecznie z dopiskiem: Dla Grzegorza Proszkowiec na leczenie i rehabilitację.

Nr konta: 3215 0010 6712 1060 0831 82 0000

Można pomagać, dopóki piłka w grze…

jgk

fot. jgk i z arch. Andrzeja Pułki