Serwis internetowy Gminy Sulkowice wykorzystuje COOKIES

sejm2019-logo

 

czyste powietrze logo

Jakość powietrza

 powietrze

Gospodarka nieruchomościami

Dla przedsiębiorców


ceidg

ePUAP

Elektroniczna
Skrzynka Podawcza

(wymaga konta na platformie ePUAP)



Opłatek z Dniem Babci i Dziadka w Biertowicach Drukuj Email
środa, 13 lutego 2013 08:59, odsłon: 903

 

W Biertowicach zdecydowano się na eksperyment: doroczne integracyjne spotkanie opłatkowe połączono z Dniem Babci i Dziadka, organizowanym przez przedszkole. I chociaż z pewnością na niską frekwencję w sobotę 2 lutego nie można się było uskarżać, a przedszkolaki były wspaniałe i dały z siebie wszystko, by zadowolić ukochane babcie i ukochanych dziadków, to z całą pewnością można powiedzieć, że pomysł się w praktyce nie sprawdził.

Kuluary
Wszystko zaczęło się od spotkania organizacyjnego, podczas którego przedstawiciele organizatorów ustalali przebieg spotkania. Wtedy to reprezentująca Koło Gospodyń Wiejskich Lucyna Biela poddała pomysł połączenia obu imprez ze względu na bliskie sąsiedztwo w kalendarzu. Obawiała się też o wystarczającą frekwencję. Z pozoru wydawało się to nienajgorszym rozwiązaniem, a reprezentanci OPS i gminy zaufali znajomości lokalnego środowiska byłej sołtyski. Przychylili się także do jej prośby, by w tym roku gospodynie były tylko gośćmi opłatka i odpoczęły od pracy organizacyjnej, zwłaszcza że niedawno reprezentowały gminę na konkursie potraw wigilijnych w Myślenicach i zdobyły tam wyróżnienie. W związku z tym przygotowanie poczęstunku powierzono restauracji Natalia, a gospodynie przygotowały i przeprowadziły konkursy z nagrodami.

Wspaniałe przedszkolaki
Po tradycyjnych powitaniach, wspólnej modlitwie prowadzonej przez ks. proboszcza Jacka Budzonia i życzeniach z opłatkiem w ręku przyszedł czas na występy.
Dzieci i ich wychowawcy stanęli na wysokości zadania. W pięknej scenografii, z fantastycznym nagłośnieniem (które sprowadził na ten dzień osobiście sołtys Kazimierz Król), swoje piękne programy prezentowały kolejne grupy przedszkolaków. Najpierw 4- i 5-latki, wspierane przez uczniów IV i VI klasy szkoły podstawowej, wystawiły Jasełka. Dzieci przygotowały nauczycielki Elżbieta Zakrzewska-Żywot i Beata Góralczyk.
Piękne stroje, wspaniale wypowiadane kwestie i gromki śpiew najmłodszych mieszkańców Biertowic co raz to nagradzane były przez serdeczne owacje widowni.
Po części pierwszej widowiska podano smaczny gorący posiłek, a w tym czasie dzieci przygotowały się do części II widowiska, dedykowanej Babciom i Dziadkom. Występowały w grupach przygotowanych przez Elżbietę Zakrzewską-Żywot, Urszulę Puć i Małgorzatę Bochenek. Przed oczami zachwyconych widzów przewinęły się strojne pory roku wprowadzane przez Styczeń i Nowy „Yok”, a najmłodsze dzieciaki (2,5 – 3 lata) zachęcały Babcie i Dziadków, by robili to, co one, czyli podskakiwali, klaskali i wydawali z siebie radosne dźwięki. Tańczyły pięknie z chustami i wygłaszali słowa miłości i wnuczynego przywiązania. Całość zakończył energiczny, brawurowy krakowiak na 5 przedszkolnych par, w bardzo ciekawym układzie scenicznym.

Konkursy
Po występach przedszkolaków połączonych z obiadem i deserem dla widowni, sala delikatnie mówiąc, mocno się przerzedziła. Dla tych, którzy pozostali, by wspólnie spędzić ostatni dzień tradycyjnego okresu bożonarodzeniowego, gospodynie przeprowadziły konkursy z nagrodami. Biertowianki wspaniale poradziły sobie z krojeniem cebuli, wszyscy świetnie bawili się przy zgadywankach, a konkurs tańca z założenia miał sprowokować obecnych do pójścia w ślady zawodników. 

A jednak
Było zbyt tłoczno, wiele osób nie miało szans na wejście do sali, w której odbywały się występy, a kelnerzy nie mieli którędy przejść, by obsłużyć gości lub sprzątnąć po posiłku. Co więcej, babcie i dziadkowie zabrali dzieci po występach i druga część spotkania odbywała się już w zbyt luźnej sali, do której wcześniej chętni nie mogli się dostać. No cóż, mądry człek po szkodzie.  Obie imprezy mają zupełnie inny charakter, a goście przychodzą na nie z zupełnie różnym nastawieniem.
A szkoda. Wszak następne spotkanie integracyjne mieszkańców Biertowic dopiero za rok. Oby, ci, którzy teraz odeszli z kwitkiem, nie wzięli sobie tego zbyt mocno do serca. Na opłatkach w Biertowicach w poprzednich latach zawsze było serdecznie, rodzinnie i przyjaźnie. Mamy nadzieję, że w przyszłości też ta atmosfera będzie dominowała.

awz