XV Jubileuszowe Dożynki Powiatu Myślenickiego Drukuj
wtorek, 03 września 2013 14:46, odsłon: 674

miniaturkaFestiwal wieńców w Wiśniowej

15 wieńców niezwykłej urody podziwiali uczestnicy XV Dożynek Powiatu Myślenickiego w Wiśniowej w niedzielę 25 sierpnia 2013 r. Dziewięć reprezentowało gminy naszego powiatu, pozostałe przywiozły wszystkie wsie gminy Wiśniowa. I choć nie brały one udziału w konkursie, ani nie zostały ośpiewane, to stanowiły piękną ozdobę i świadectwo, jak bardzo tradycja jest pielęgnowana w ciągle rolniczej gminie Wiśniowa. Naszą gminę reprezentowały połączone siły Stowarzyszeń Gospodyń z Harbutowic, Rudnika i Sułkowic, wspierane przez delegację z Krzywaczki.

 

U św. Marcina na Szlaku Architektury Drewnianej

Msza św. dziękczynna za tegoroczne plony została odprawiona w pięknym zabytkowym kościele pw. św. Marcina. Warto poświęcić przy okazji kilka słów tej wyjątkowej świątyni. W XVI wieku o kościele św. Marcina w Wiśniowej pisze w swojej kronice Jan Długosz. Jednak wspomniany przez kronikarza kościół spłonął, a w jego miejsce w latach 1720-1730 wzniesiono drewnianą świątynię, dziś wpisaną w Małopolski Szlak Architektury Drewnianej. Zbudowany jest w konstrukcji zrębowej, przykryty dwukalenicowym dachem. W XIX wieku budynek został gruntownie wyremontowany i przebudowany. Wewnątrz ściany i elementy konstrukcyjne szczelnie pokrywa bogata secesyjna polichromia, głównie o motywach roślinnych, wykonana w 1910 roku. W ołtarzu głównym znajduje się słynący łaskami obraz Matki Boskiej Wiśniowskiej z XVII w., ofiarowany przez hrabinę Helenę Zawacką z Niezdowa. W wyposażeniu kościoła widzimy cenne zabytki, a wśród nich także przechowywany jest proporzec Zgrupowania Oddziałów AK "Kamiennik". Przy parafii w Wiśniowej działa archidiecezjalny ośrodek rekolekcyjny dla rodzin. Tutaj narodziła się też inicjatywa Domowego Hospicjum, niosącego pomoc obłożnie chorym mieszkańcom powiatu i ich rodzinom.

W tym szlachetnym miejscu, w przepięknym wnętrzu, kunsztowne wieńce dożynkowe były jak najbardziej na "swoim" miejscu. Poświęcone przez proboszcza ks. kanonika Wacława Bednarza, mają przynosić dostatek i powodzenie gospodarzom, rolnikom i całym gminom. Na ołtarzu złożony też został dar chleba wypieczonego z tegorocznego ziarna. W homilii ks. proboszcz przekonywująco przypomniał, że jedzenie i jego obfitość wcale nie muszą być oczywiste. Przywołał wciąż obecną wśród starszych pokoleń pamięć o głodzie na przednówku i o latach klęsk żywiołowych, gdy głód dziesiątkował mieszkańców naszych wsi. Ta pamięć - dowodził - jest konieczna, by doceniać dar chleba i wyrażać autentyczną, a nie tylko zwyczajową wdzięczność za pożywienie, tak ważne dla prawidłowego rozwoju człowieka - zarówno cielesnego, jak duchowego.

 

Na scenie

Z kościoła korowód dożynkowy przeszedł na plac przed Gminnym Ośrodkiem Kultury, gdzie ulokowana była scena, na której prezentowały się grupy dożynkowe z wszystkich gmin powiatu. Uroczystość otworzył oficjalnie starosta Józef Tomal, a w gronie gości zabierających głos na otwarcie byli posłowie ziemi myślenickiej, przedstawiciele Małopolskiej i Powiatowej Izby Rolniczej oraz Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Obecni też byli wicewojewoda Andrzej Harężlak i przedstawicielka Zarządu Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych Maria Łakoma, którzy udekorowali cztery gospodynie z gminy Wiśniowa Orderem Serca Matkom Wsi. W gronie gości zasiedli oczywiście burmistrzowie i wójtowie oraz radni naszego powiatu, a także reprezentacja zaprzyjaźnionego powiatu bełchatowskiego. Program artystyczny, wraz z grupami wieńca dożynkowego, zapewniły wiśniowskie zespoły: dziecięca grupa wokalno-taneczna z ZPO w Węglówce, grupa taneczna z ZPO w Wiśniowej, Zespół Regionalny "Banda-Burek" z GOKiS i Orkiestra Dęta OSP w Węglówce. Całość prowadził redaktor "Gazety Myślenickiej" Stanisław Cichoń.

 

Krzonówka, wieniec i przyśpiewki

Jak dożynki, to muzyka, przyśpiewki, tańce i znakomite swojskie jadło. Wszystkich tych "składowych" udanych dożynek było w Wiśniowej pod dostatkiem, a gmina Sułkowice miała w tym bogactwie swój niemały udział. Podobnie jak w ubiegłych latach prezentowaliśmy się wspólnymi siłami naszych stowarzyszeń. Gospodynie "Cisa" z Harbutowic przywiozły przepiękny (jak zwykle zresztą) wieniec, ośpiewali go (z klasą - jak zwykle zresztą)rudniczanie z Chóru Seniorów, z których ¾ należy również do Stowarzyszenia "Kalina", a gospodynie z Sułkowic zapewniły (niezbędną już na powiatowych uroczystościach i doskonałą - jak zwykle zresztą) krzonówkę oraz inne dobra. Nasz sułkowicki chleb powszedni i świąteczne pieczywa oraz ciasta promowało stoisko GS.

Tak więc chociaż atrakcji stoiskowych było co niemiara, a każda gmina starała się, by pokazać, co ma najlepszego; chociaż zapach pieczonego barana z daleka już wabił ludzi do góralskiej "Cyrniawy" z Krzeczowa - to i tak nasze sułkowickie stoisko przeżywało prawdziwe oblężenie za przyczyną sułkowickiej krzonówki. Nasze gospodynie wróciły więc do domu z "pustymi garami", ale bardzo zadowolone. Sułkowicka krzonówka - nasz regionalny produkt tradycyjny - robi swoje i promuje nas coraz szerzej. Reprezentacje biorące udział w prezentacji gminy na dożynkach powiatowych wspierały swoją obecnością gospodynie ze "Swojskich Klimatów" z Krzywaczki.

Tymczasem występujące na scenie grupy dożynkowe wypunktowały wszystkie bolączki naszego kraju i sytuacji polskiego rolnictwa. Dowcipnie, półżartem w formie, ale całkiem serio co do treści wyciągnięto: i podwyższony wiek emerytalny, i niedopracowaną ustawę śmieciową, i pola leżące odłogiem, i młodzież bez perspektyw na polskiej wsi, i wieczny brak pieniędzy na wszystko, a zwłaszcza na polskie rolnictwo. Każda grupa podnosiła też swoje, lokalne problemy w gminie, a także chwaliła aktualne sukcesy i osiągnięcia swoich środowisk i samorządowców. Litanię sułkowickich radości i postulatów ułożyła (dowcipnie i z pełną kulturą - jak zwykle zresztą) Zofia Kurowska.

Starostowie dożynek Urszula Moryc z Wiśniowej i Józef Murzański z Węglówki wręczyli staroście powiatu dorodny bochen chleba i kołacz, a ich wzorem chleby i kołacze grupy dożynkowe wręczały wraz z wieńcami swoim włodarzom gmin.

 

Wieniec z Krzeczowa na Małopolskie Dożynki

Niełatwe zadanie miało jury konkursu wieńca dożynkowego pod przewodnictwem Grażyny Pitali. Co roku jest ono trudniejsze, bo nasze wieńce z roku na rok pięknieją, a pomysłowość tych, którzy je wiją, zdaje się nie mieć kresu. Jury definitywnie poddało się i ustaliło, że wszystkie wieńce zostaną wyróżnione nagrodą po 700 zł. Ale przecież ktoś musi reprezentować nasz powiat na dożynkach małopolskich. W ubiegłym roku wygrała Wiśniowa i to tak skutecznie, że nawet dożynki wojewódzkie zawojowała. W tym roku przyznano laur zwycięstwa gminie Lubień i wieńcowi z Krzeczowa. A jest to wieniec przepiękny - kunsztownie upleciony, bogaty zarówno w formie, jak w symbolicznej treści. I na dodatek fantastycznie, na góralską nutę ośpiewany, skrzypeczkami ograny i zamaszyście otańcowany przez zespół Cyrniawa.

Konkurs wieńca nie był jedyną okazją do wręczenia nagród. Wyróżnieni zostali także wiodący rolnicy naszego powiatu. Starostwo Powiatowe ufundowało nagrody rzeczowe i dyplomy dla wyróżniających się producentów mleka z terenu powiatu, które otrzymali: Antoni Święchowicz z Kwapinki, Mieczysław Stalmach z Poznachowic Dolnych i Walenty Hanusiak z Tokarni. LGD "Między Dalinem i Gościbią" nagrodziło Antoniego Suktę z Poręby za wybitne osiągnięcia w hodowli bydła polskiego czerwonego. Rolnicy, którzy sprzedają rocznie ponad 100 tys. litrów mleka zostali nagrodzeni przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską z Limanowej. Są to: Henryk Plewa z Gruszowa, Zygmunt Podmokły z Trzemeśni, Józef Konieczny z Lipnika oraz Piotr Szymoniak z Glichowa. Ponadto KGW z Wiśniowej otrzymało specjalną nagrodę od Powiatowej Izby Rolniczej.

 

Za rok w Tokarni

Statuetka Kliszczaków, ten przechodni "puchar" organizatorów dożynek, powędrowała do Tokarni. Tam w przyszłym roku będziemy świętowali powiatowe święto plonów.

Pięknie było w niedzielę 25 sierpnia w Wiśniowej, bogato, dostatnie i humory wraz ze słoneczkiem dopisywały, a łaskawa aura darzyła przyjazną temperaturą, sprzyjającą wspólnej dobrej zabawie.

I tylko łza się w oku kręci, że jak raz na 10 lat to wielkie powiatowe święto było u nas, w Sułkowicach, to jak na złość właśnie w tym jednym jedynym wyjątkowym roku musiała być akurat powódź, nawałnica deszczu, ziąb, że aż zęby dzwoniły, korowód wieńcowy pod parasolami i grupy wieńcowe w gumiakach.

Ale co tam, było i trudno. Za to na każdych kolejnych dożynkach powiatowych nasza grupa wieńcowa "Sułkowicka Podkowa" wspólnymi siłami stowarzyszeń z kilku miejscowości gminy pokazuje, że nam żadna aura nie straszna, a burmistrzowi wraz z wieńcem i chlebem niesie dumę z naszej pięknej gminy.

Organizatorom przyszłorocznych dożynek życzymy równie wspaniałej pogody, jak w tym roku i już się szykujemy na wspaniałą dożynkową zabawę w Tokarni.

 

awz

 

Galeria zdjęć