Siedemdziesiąta rocznica pacyfikacji Sułkowic Drukuj
sobota, 27 lipca 2013 12:21, odsłon: 843

miniaturkaKu wspólnej pamięci - 24 lipca 2013

Do wspólnego apelu w 70. rocznicę pacyfikacji Sułkowic, wraz z żywymi oddającymi hołd swoim przodkom, stanęła Armia Męczenników i Bohaterów Ziemi Sułkowickiej, którzy w latach 1939 - 1945 oddali życie za to, że byli Polakami, że pragnęli, by ich dzieci i wnuki żyły w wolnej Ojczyźnie. Stanęli przy ołtarzu polowym przywołani na Apel Pamięci głosem kapitana Marka Podolaka.

24 lipca 2013 roku na sułkowickim rynku kapłani parafii dekanatu sułkowickiego i księża rodacy celebrowali Msze Świętą pod przewodnictwem ks. dziekana Edwarda Antolaka. Płytę sułkowickiego rynku zgromadzeni mieszkańcy zasłali kwiatami, a w niebo wzbiły się ptaki pełne pokoju o gołębich sercach. Nad Sułkowicami unosiły się słowa wspólnej modlitwy i pełne liturgicznej harmonii pieśni chóru. Centralny plac przed pomnikiem z jednej strony otoczyło 15 pocztów sztandarowych, z drugiej - kompania honorowa 8 Bazy Lotnictwa Transportowego z Balic dowodzona przez kapitana Grzegorza Stęplewskiego. Żołnierze tej kompanii zaciągnęli też honorową wartę przy pomniku.

24 lipca 1943 roku w niemal tym samym miejscu jakże inne było zgromadzenie mieszkańców, w niebo płynął jęk katowanych i przekleństwa katów, bruk rosiła krew i rozbryzgane wnętrzności ludzkie, przy krzyżu stał oprawca i ogłaszał ludzkie samozwańcze wyroki o życiu i śmierci. Centralny plac osady otoczył kordon wrogich wojsk. I tylko modlitwa tak samo płynęła do Boga - bądź wola Twoja ... , daj siłę, by przyjąć to cierpienie.

W kronice parafialnej kapłan sprzed 70 lat zapisał - Na całe życie pozostała pamięć tamtego dnia i nocy.

Sens tamtych wydarzeń rozważał w homilii ks. Antolak. Nawet nie tyle sens - bo ten i tak zostanie niepojęty, jak twierdził - lecz naszą gotowość do przyjęcia tamtej ofiary. Naszą zdolność do wdzięczności tym, dzięki którym żyjemy, naszą gotowość do życia w imię wartości, które ustami wyznajemy. Tamci ludzie w imię wyznawanych wartości potrafili świadomie złożyć w ofierze własne życie. A czy my, ludzie początku XXI wieku, potrafimy jeszcze w imię wartości żyć? Przypomniał ten krzyż na stoliku w plebańskiej stodole, który był świadkiem tragicznych wydarzeń i zwrócił uwagę na to, że jeśli z krzyżem nie wiąże się gotowość człowieka do autentycznego szacunku do wartości, które on reprezentuje i wyznawania ich swoim życiem, to staje się on pustym znakiem, przedmiotem w obecności którego można dokonać każdego zła.

Uroczystość w 70. rocznicę pacyfikacji zgromadziła na sułkowickim Rynku wiele osób. W pokoju i duchu pamięci, w cudownych refleksach zachodzącego słońca, między wieloma pięknymi symbolami modlili się i składali wieńce. Atmosfera tego spotkania była taka, jakby się odbywało jakieś bardzo ważne ślubowanie. Uzdrówcie rany przeszłości miłością. Niech wspólne cierpienie nie prowadzi do rozłamu, ale niech spowoduje cud pojednania - przypominał słowa bł. Jana Pawła II burmistrz Piotr Pułka. Mottem jego przemówienia, a także wydanej z tej okazji przez gminę pamiątkowej kartki okolicznościowej, były słowa Zbigniewa Herberta: Naród, który traci pamięć, traci sumienie.

Na zakończenie uroczystości zabrzmiał sygnał Cisza i hymn Wojska Polskiego (My, Pierwsza Brygada). Następnie wszyscy udali się na poczęstunek z wyśmienitą grochówką ugotowaną przez OHP z Lanckorony.

W gronie gości nie zabrakło izdebniczan - delegacji Zarządu Wojewódzkiego Związku Kombatantów RP i b. Więźniów Politycznych w Krakowie z Franciszkiem Oremusem na czele. Uroczystość uświetnili też Bracia Kurkowi w swoich reprezentacyjnych strojach oraz harcerze hufca ZHP w Myślenicach. Przybyły reprezentacje stowarzyszeń i instytucji z całej gminy.

24 lipca 2013 roku na sułkowickim Rynku stał się na moment cud braterstwa. Oby trwał i owocował.

(awz)

 

 

Galeria zdjęć 

 

Przemówienie burmistrza Piotra Pułki.

Lista delegacji składających wieńce przed pomnikiem.

Opis pacyfikacji w kronice parafialnej.

Apel Pamięci.

Piosenka o pacyfikacji.