Dożynki gminne w Harbutowicach Drukuj
poniedziałek, 26 sierpnia 2013 16:47, odsłon: 1195

miniaturkaZiemia plony dała w darze

Strojnie i paradnie zajechały pod harbutowicki kościół trzy wozy zaprzężone w szóstkę koni. Przywiozły gospodynie ze Stowarzyszenia Cis z wieńcem dożynkowym, muzykę i członków Stowarzyszenia Przyjaciół Harbutowic Sanguszka, a wraz z nimi kosze pełne tegorocznych plonów oraz bajecznie kolorowe kwiaty. W zwartej kolumnie za wozami maszerowała jednostka OSP Harbutowice wraz z pocztem sztandarowym oraz delegacja szkoły – również ze sztandarem. To już taka tradycja od lat – w Harbutowicach cała wieś świętuje dożynki. Od kilku lat podniesione one zostały do rangi dożynek gminnych.

Gminny charakter harbutowickich dożynek podkreślała nie tylko obecność burmistrza, wiceburmistrz i radnych z Harbutowic, Sułkowic i Biertowic, lecz również ks. dziekana Edwarda Antolaka, który koncelebrował Mszę Świętą dziękczynną wraz z proboszczem Harbutowic ks. Zbigniewem Nowakiem i proboszczem Biertowic ks. Jackiem Budzoniem. Wokół pięknie udekorowanego ołtarza u stóp Harbutowickiej Pani stanęły poczty sztandarowe OSP i szkoły w Harbutowicach, dzieci w strojach krakowskich, gospodynie w swoich pięknych strojach regionalnych oraz licznie zgromadzeni wierni. Należy docenić obecność każdego, kto przybył w tę trzecią niedzielę sierpnia w południe do kościoła w Harbutowicach - z nieba lał się wtedy autentyczny żar - 50 st. C w słońcu.
Podczas celebry starostowie dożynek: burmistrz Piotr Pułka i prezes Stowarzyszenia Gospodyń Cis Anna Krystyna  Gielata złożyli na ołtarzu dar chleba i miodu, a gospodynie zaśpiewały specjalnie ułożone na tę okazję pieśni o charakterze dziękczynienia za plony i Boską Opiekę. Homilię wygłosił ks. dziekan, podkreślając, jak ważne jest kierowanie się w życiu wartościami, nawet jeśli wymaga to od człowieka poświęceń i dużego wysiłku. Wskazał tez na wcale "nieświęty" charakter tzw. "świętego spokoju", czyli zgody na kompromis wbrew wyznawanym wartościom i zasadom.
Po Mszy św. korowód dożynkowy przeszedł do strażnicy. Tam goście podjęci zostali obiadem przez radę sołecką. Panie wręczyły także burmistrzowi  - "świeckiemu" gospodarzowi gminy - dożynkowy bochen chleba.
Po południu, podczas festynu na placu przy strażnicy (wygospodarowanym w centrum wsi  po rozbiórce starego budynku szkolnego) mieszkańcy Harbutowic bawili się na dożynkowym festynie. Program zabawy urozmaiciły występy artystyczne lokalnych grup oraz pokaz kunsztu iluzjonisty Andrzeja Janeczka, znanego w naszej gminie choćby z występów na opłatku w Biertowicach czy na otwarciu zalewu..
Rzęsiste oklaski za swój występ zebrały dzieci - obecnie już trzecioklasiści harbutowskiej szkoły. Wystąpiła cała klasa. Swój program przygotowywali z nauczycielką Zofią Bobeł jeszcze gdy byli w II klasie, a szlifowali na próbach w czasie wakacji. Dzieci ubrane w piękne góralskie stroje tańczyły m.in. trojaka, inscenizując jak to "zasiali górale" i śpiewały z towarzyszeniem Zofii Bobeł, grającej na akordeonie i z solistami - Izabelą i Adasiem. Swój występ dzieci zakończyły pieśnią "Harbutowskie pola" specjalnie ułożoną do tego występu.
Stowarzyszenia przeprowadziły także konkursy, m.in. na najdłuższą obierkę jabłka, ubijanie jaj na czas, na wiersz o Harbutowicach, na wiązanie snopa (w tym uwicie powrósła)…  Nagrody w konkursach ufundowała sołtys Bożena Horwat.
Harbutowiccy oldboye zmierzyli się w meczu piłki nożnej z harbutowickimi  juniorami i pokazali im, że z wiekiem nie musi się tracić ani na sprawności, ani na kondycji. W pięknym stylu pokonali młodych 7:4.
Dożynkowy festyn zakończyła zabawa taneczna do późnej nocy.
Na uroczystościach była obecna telewizja powiatowa Myślenice iTV , która zamieściła relację z dożynek na swojej stronie internetowej.

 

Wiersz o Harbutowicach

Układanie wierszy o swojej miejscowości to zadanie niełatwe. Chciałoby się powiedzieć to i owo, ale jak to zrobić, żeby się na dodatek rymowało, żeby zachować rytm i żeby rym i rytm nie narzucał tego, czego się wcale nie chciało powiedzieć.

Harbutowianie dali radę. Na ogłoszony bez zapowiedzi konkurs "poetycki" odpowiedzieli siedmioma wierszami, a w każdym z nich, niezależnie od dyktatury rymu i rytmu, zawarli święte przekonanie, że ich wieś jest wspaniała, przyroda cudna, a ludzie – dumni ze swojego dziedzictwa.

 

Harbutowice to wspaniałe okolice,

Pasą się tu nawet dzikie kozice.

Wicher wieje, ptaszek śpiewa,

A dziewczynom włosy wiatr rozwiewa.

Każdy tańczy i baluje,

Dzisiaj cały świat świruje,

Nikt nikomu niczego nie żałuje.

Z tego nasza Harbutowicka ziemia słynie.

To są dzikie okolice zwane Harbutowice!!! (...)

My tu dobrze się czujemy

I w zgodzie żyjemy. (napisał Rafał)

 

Oczywiście jest i krytycznie, no bo przecież w Harbutowicach nie sami święci mieszkają. T to i owo nie całkiem się mieszkańcom podoba, więc mówią:

Harbutowice piękna okolica,

Gdyby nie pijoki,

Byłaby stolica.

Doceniają to, co posiadają:

Piękne krzewy, piękne drzewa,

Co kawałek stoi krowa.

 

Albo:

Inwestycje są olbrzymie,

Największe w całej gminie

(no, tu już ktoś trochę przesadził, ale się rymowało...).

 

Poza tym, kto mówi, że dziś zanika sztuka pisania sielanki. Może zresztą i zanika, ale na pewno nie w Harbutowicach:

 

Harbutowice to super wieś,

Doskonale o tym wiesz.

Kraina oblana w mleko i miód,

To prawdziwy natury cud.

(...) Koń tu kopytami wierzga,

A na polu stoi wierzba.

Kościół tu jest zabytkowy,

I wszędzie pasą się krowy.

Kostkę tutaj położyli,

I się wszyscy ucieszyli.

Strażacy wspaniali,

Kalendarze rozdawali,

I opłaty za to brali.

Przyjedź tu mój przyjacielu,

Bo rolników tu jest wielu. (Karolina i ekipa)

 

Albo:

 

To tutaj, gdzie rosną nasze cisy

I stok się buduje.

Wiecie gdzie to jest?

Gdzie pomnik Sanguszki

I piękne leśne dróżki

Mieszkają tu ludzie weseli i mili,

Dla wszystkich bardzo życzliwi. (Grzegorz Śmiłek)

 

Osobne miejsce w tych wierszach ma tutejsza władza. O duchownej harbutowianie piszą:

 

W Harbutowicach każdy jest wspaniały,

A ksiądz proboszcz doskonały.(Rafał)

 

A o sołtysce z jednej strony piszą, że krzyczy... i że

Rządzi tutaj sołtys srogi,

Przy nim nie doznasz trwogi (Karolina i ekipa)

 

a z drugiej:

Harbutowice to piękne okolice.

Sołtyska jak malowana,

Bardzo roześmiana.(Ania Jakubiec)

 

Przez każdy praktycznie wiersz przewija się wątek pięknej przyrody, dumy z tutejszych zabytków i nadzieje (nawet jeśli tylko z przymrużeniem oka) związane z budowanym stokiem narciarskim:

Nie ma takiego drugiego
Miejsca na ziemi, gdzie
Góry w zieleni toną,
Strumyk płynie z wysoka,
I echo niesie z daleka.

Harbutowice zabytki
Chronią nasze.
Dwa Cisy wspaniałe,
Co rosną i przynoszą nam chwałę !

Na wysokiej górze Jaworze,
Stok narciarski zbudować się może.
By zjazdy cieszyły wszystkich,
Dzieci, dorosłych i bliskich!

Nie wstydzimy się, że my górale,
Ziemię uprawiamy stale.
Od rana do wieczora,
Ciężka nasza dola!

Dzięki ks. [skrót od księcia] Sanguszce drogę z Palczą mamy.
Na tej drodze pomnik stoi,
By pamiętać o swej roli,
Gdy wszyscy już zapomnieli!
(Adrian Pająk)

Na marginesie

Dożynki w naszej gminie jak co roku świętowaliśmy w Harbutowicach. Ten i ów pyta "dlaczego tylko w Harbutowicach?" Może co roku w innej miejscowości, jak w innych gminach? Odpowiedź wynika z historii i tradycji ostatnich lat, kiedy to tylko Harbutowice kultywowały ten zwyczaj, organizując dożynki wiejskie i plotąc wieńce, które użyczane były później na potrzeby reprezentacji gminy na dożynkach powiatowych. Dlatego w ostatnich latach postanowiono, że dożynki tej miejscowości podniesione zostaną do rangi gminnych. I tak oto mamy dożynki gminne w Harbutowicach, ale wciąż jest na nich jeden - harbutowicki wieniec. Co więcej, harbutowianie jako jedyni twierdzą, ze nawet gdyby kiedyś doszło do tego, że dożynki gminne będą co roku gdzie indziej, to oni i tak będą organizowali swoje - wiejskie. Jako jedyni tak twierdzą. Sprawiedliwie należy przyznać, ze na mapie gminy to właśnie Harbutowice mają charakter przede wszystkim rolniczy – a zatem wszystko się zgadza. Chyba że kiedyś wróciłoby się do tradycji urządzania dożynek gminnych w stolicy gminy i dekanatu - w Sułkowicach?

awz